Mademoiselle Mana blog

Kolejny post z serii pokazywania Outfitu. Tym razem prosty, mało alternatywny ale wygodny, ponieważ musiałam przeżyć w tych ubraniach cały dzień oraz część nocy w Walencji. Jednakże, jest to dobra okazja aby pochwalić się bluzą którą dostałam od sklepu Retrovintageshop, a więc zapraszam :)

Na wyjazd do Hiszpanii nie zabrałam dużo ciuchów. Wiadome jest, że do samolotu można zabrać tylko kilkanaście kilogramów bagażu, a ja myślałam jeszcze o tym, że będę pewnie coś kupować w Walencji, jakieś pamiątki dla rodziny, może coś dla siebie. Wyboru w ubraniach nie było wielkiego, miały być wygodne i stosowne na każdą okazje, najbardziej tą pogodową.

Na nieszczęście lub szczęście jak kto woli pogoda w Walencji nie była specjalnie ciepła – ot, 18 stopni Celsjusza i wiało, ale to zobaczycie na poniższych fotkach:
czerwony młynmademoiselle mana

mademoiselle mana

Uuups, paluszek mojego dobrego znajomego Bartka, ale niech ma, przynajmniej zasłynął swoim palcem na blogu <3

10152850_245944212257905_1026339103_nmademoiselle mana
czerwony młyn
Czyżbym zrezygnowała ze stylów alternatywnych na co dzień? W żadnym wypadku. Przed wyjazdem do Hiszpanii byłam ubrana w czarne spodnie i koszulkę z Alestorm, poza tym zabrałam koszulkę z Kissa, koszulki z glovestar, ale akurat tak się złożyło że do Walencji ubrałam się właśnie tak jak na zdjęciach.

Co mam na sobie:
bluza: retrovintageshop – dziękuje za prezent, bardzo cieplutka i miła w dotyku :)
spodnie: denim.co – prezent od znajomej Julii
buty: offbrand, dorwałam w chińskim, są dobrej jakości i mają platformę
(niewidoczne: koszulka Kiss ze złotymi napisami, biżuteria)

Makijaż bardzo minimalistyczny, i mało widoczny:
tusz: Chanel
cień: jasny, z świecącymi drobinkami Chanel
podkład: krem BB SkinFood
błyszczyk: Lancome P.U.R.E

Przy okazji ! W centrum Walencji mają bardzo fajną restauracje która nazywa się Peggy Sue’s więc jeżeli będziecie w tamtych rejonach to polecam sprawdzić. Przede wszystkim bardzo uradowane będą Pin Up Girls ponieważ restauracja jest stylizowana na lata 50 Ameryki.
Strona restauracji: http://www.peggysues.es/

Jak dostanę więcej zdjęć, to pewnie napiszę szerzej o Hiszpanii, kulturze, społeczeństwie :)

Miłego Dnia Czytelnicy !