Mademoiselle Mana blog

Dzisiaj Kochani, chciałabym Wam pokazać moje znalezisko internetowe kiedy buszowałam w poszukiwaniu różnych informacji. Otóż bardzo spodobały mi się twory które można zakupić u Too Sweet, m.in są to oczywiście słodkości przeróżne, ale jednak zainteresowało mnie coś bardziej: oczywiście gorsety…w wersji mini !

Zainteresowana ceną, napisałam wiadomość prywatną na fanpage Too Sweet (którego swoja drogą możecie odwiedzić <tutaj> i obejrzeć śliczności) oczywiście najbardziej interesował mnie gorsecik. Ceny gorsetu (który jest wykonywany w liczbie jednego – to znaczy nigdy już nie będzie powtarzany, co gwarantuje oryginalność produktu) wahają się między 60 zł do około 100 zł oczywiście w zależności od stopnia skomplikowania danego modelu. Za komplet biżuterii około 30 zł, więc ceny bardzo zachęcające, a zdjęcia tym bardziej, spójrzcie tylko: Too Sweet

Tak prezentuje się jeden z gorsetów. Prawda, że śliczny? Bardzo podoba mi się wykonanie, na innych zdjęciach możemy także dostrzec, że gorsety mają nawet wiązanie co bardzo mi się podoba. Miło byłoby mieć swój egzemplarz, kiedyś na pewno się skuszę na jakiś mini gorsecik.

Tak jak napisałam wcześniej, Too Sweet tworzy przeróżne słodkości  i inne jedzonko do zawieszenia – pierścionki, naszyjniki, kolczyki :)
Too Sweet Too Sweet

Właściwie to przeprowadziłam malutki wywiad z Too Sweet, aby dowiedzieć się czegoś więcej o jej pasji, jesteście ciekawi tak jak ja byłam?
Mademoiselle Mana: Czy figurki które przedstawiasz na fanpage też są na sprzedaż? Opowiedz także, jak zaczęła się Twoja przygoda z mini gorsetami ? :)
Too Sweet: moje figurki nie są na sprzedaż, robię je dla siebie. Zrobienie takiej zajmuje bardzo dużo czasu. Oczywiście można zamówić taką u mnie, ale zazwyczaj cena skutecznie odstrasza  <uśmiech> Jeśli idzie o tworzenie rzeczy z mas plastycznych, to od dziecka uwielbiałam się bawić plasteliną, jak podrosłam to gdzieś to umknęło, potem sporadycznie wracało. O biżuterii w kształcie jedzenia pomyślałam … jakoś pod koniec roku 2011, gdy przez przypadek natrafiłam na takie wyroby w internecie. Zaciekawiło mnie to, jak się coś takiego robi i tak się zaczęło A co do pomysłu na gorseciki, to wpadłam na niego w te wakacje – jestem wielką miłośniczką gorsetów – zawsze chciałam je szyć, ale nie miałam takiej możliwości – tworząc takie miniaturki po części spełniam swoje marzenie ;)
Mademoiselle Mana:
Wierzę Aniu, to na pewno bardzo czasochłonna praca! Proszę, powiedz jeszcze, Twój blog jest po angielsku – dlaczego?
Too Sweet: Mój blog jest pisany w języku angielskim, ponieważ zdecydowanie więcej odbiorców mam zza granicy, jednak nie ma problemu z komentowaniem postów w języku polskim :)
Mademoiselle Mana: Dziękuje za odpowiedzi, i życzę powodzenia w prowadzeniu działalności oraz wytrwałości w tworzeniu ! :)
Too Sweet: Dziękuje również i pozdrawiam czytelników bloga Czerwony Młyn !

Too Sweet
Podobają Wam się twory Too Sweet tak jak mnie?

Jeżeli w końcu się na coś skuszę – na pewno napiszę o tym na blogu i pokaże zdjęcia :) Do napisania ! :)