Mademoiselle Mana blog

Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam jeden z pięknych produktów Barw Nocy – świetny naszyjnik z motywem tablicy Ouija, który od początku poznania Barw podobał mi się szczególnie – dzisiaj mam go w swoich łapkach, i dziele się z Wami, więc czytajcie :)

Naszyjnik Ouija – Barwy Nocy

Barwy Nocy Czerwony Młyn

Tak prezentuje się w całości mój nowy piękny nabytek – na żywo jeszcze lepiej, i to kolejna rzecz która niewątpliwie przyciąga wzrok ludzki (a może nie tylko ludzki? kto wie, może jakieś duszki, dobre i złe czekają kiedy będę chciała porozmawiać? ^^)

Barwy Nocy Czerwony Młyn

Tak wygląda sama zawieszka – widzimy napisy, liczby i symbole typowe dla tablic Ouija. Bardzo podoba mi się ta grafika, jak i kolor, dodaje klimatu całemu naszyjnikowi (odblask od aparatu, ponieważ grafika jest za szkiełkiem)

Barwy Nocy Czerwony Młyn

wykończenie zapięcia – mała rzecz, ale cieszy, podoba mi się że w przeciwieństwie do innych moich naszyjników kupionych w sieciówkach, ten ma czarne wykończenie – widać tutaj dbałość o najmniejsze detale – co bardzo sobie cenię.

Jak możecie dojrzeć – reszta naszyjnika jest gruba, dobrze wzmocniona tak, że naszyjnik nie popsuje się od ciężaru – zapobiega to wyginaniu materiału, taki sam zabieg został zastosowany przy części – która łączy naszyjnik z przywieszką (nie ma jednego kółeczka metalu jak w przypadku większości tego typu naszyjników, a trzy). Cieszę się że jest i ta część – zapobiega ona przewracaniu się naszyjnika w ciągu noszenia na drugą stronę – bardzo tego nie lubię kiedy coś noszę, a naszyjnik „sam” zmienia sobie strony jak chce :)

Barwy Nocy Czerwony Młyn

jednak jak widzicie – tył naszyjnika też jest niczego sobie – nie jest to zwykła, brzydko wykończona blaszka – ładne detale z każdej strony i to mi się bardzo podoba.

Jeżeli chodzi o długość naszyjnika – to można dostosować długość – zamawiamy taki długi jaki chcemy, ja wybrałam dłuższy naszyjnik aby uniknąć wpadania tabliczki w dekolt :)

Barwy
Zapraszam do Barw Nocy – tam wiele innych wisiorów z grafiką, i innych cudowności :)

Jeżeli chodzi o sam motyw tablicy Ouija, to wszelakie takie motywy związane z seansami spirytystycznymi podobają mi się bardzo, chociaż w to nie wierzę do końca. Jestem agnostyczką, więc wszelakie rzeczy, na które nie mamy pewności że istnieją – czyli Bogowie, duchy, demony nie biorę jako pewnik – wiem że nic nie wiem, i o to chodzi w tym wszystkim. Wszelakie symbole noszę bez wkładania w to wiary czy przeświadczenia – po prostu mi się podobają, jednakże z naciskiem na to, że wiem co one oznaczają i z czym się wiążą. Ouija to dla mnie po prostu tablica, a czy działa, czy na prawdę są w niej jakieś moce? Kto wie….

Już niedługo – tak jak napisałam na fanpage – różne sesje zdjęciowe, i inne recenzje, a także wpisy, mam nadzieje, że będziecie zaglądali na mojego bloga, oraz fanpage Czerwony Młyn :)