Mademoiselle Mana blog

Przedmiotem mojej recenzji będzie gorset dostępny na Corsets-UK za granicą, a dostępny w Polsce na stronie restyle oraz gorsety pl. Zdjęcia na potrzebę bloga są wstawione mniejsze, jednak gdy się kliknie możecie zobaczyć je w całej okazałości – jest to zabieg z myślą o Czytelnikach którzy mają mniejsze monitory :)

Na początek jednak trochę wstępu. Jest to mój pierwszy gorset, choć tak na prawdę wiem o nich nieco. Corsets-UK nie ma dobrych opinii wśród osób, które chcą mieć ładnie zarysowaną talie, opinia krąży że te gorsety to typowe ,,tuby” i oczywiście jest to słuszna opinia. Jednak ja – w pełni świadoma że te gorsety nie są najlepsze zakupiłam bo bardzo okazjonalnej cenie aby sprawdzić w ogóle czy chce coś podobnego nosić, ponieważ kiedyś po ubraniu gorsetu bolały mnie plecy – wolałam nie wydawać większej sumki na coś, co rzucę w kąt.

Gorset jaki posiadam, jest opisany na restyle jako Wiktoriański czerwony gorset (co po ubraniu wywołało atak śmiechu z mojej strony, ponieważ jest on piękny, ale niestety do wiktoriańskiej talii to brakuje mu na prawdę dużo). Gorset jest w rozmiarze S (czyli najmniejszy do nabycia z czego wiem)

Specyfikacja (brzmi jakbym opisywała auto! :) )

14 akrylowych (plastikowych) fiszbin

Sznurowanie – tasiemka

panel kryjący – tak, nieusztywniany

 

Pora na zdjęcia i opis, na pierwszy rzut idą zdjęcia sklepowe:

gorset w stylu burleska Jak widać, mają dość niezłe wcięcie w talii.Jednak jak wiele osób już stwierdziło – zdjęcia z Corsets-UK są najprawdopodobniej przerabiane, ponieważ zdjęcie nijak nie ma się do rzeczywistości (chyba, że jednak ktoś mnie świeci i pokaże mi ten model na sobie który wygląda tak samo lub chociaż podobnie do zdjęć z C-UK) 77_2

 

Teraz moje zdjęcia: kolor odpowiada zdjęciom ze sklepu, mój aparat jednak nie uchwycił tej głębi koloru. Posiadam gorset kupiony na restyle, dlatego też nie ma dołączonych pasków do pończoch które są przedstawione na zdjęciu z Corsets-UK. Był on używany, jednak w dobrym stanie – nie zależało mi na nowym ponieważ ten jest tylko do testów i tak jak już powiedziałam: jego cena była bardzo atrakcyjna i wzór mi się podobał – po części łudziłam się może jednak trochę, że zrobi mi choć trochę talii, ale jednak były to złudne marzenia, co przedstawię Wam zdjęciami poniżej.

 

Zdjęcia samego gorsetu:

gorset restyle

Jak widać, materiał nieco się faluje, spójrzmy zatem na jego tył i przód kiedy nie jest zapięty:

wiktoriański czerwony gorset restyle

wiktoriański czerwony gorset restyle

Tył jest z przepuszczającego materiału, wygląda nieco jak siateczka, lamówka dobrze wszyta, ładnie podwinięta co jest na plus.

Przyjrzyjmy się dalej:

Busk
Jak widać, zapięcia busku są nieco porysowane.

wiązanie gorsetowe restyleOczka są prawidłowo wstawione, nie wypadają nie zauważyłam także żadnych zniszczeń poza rdzawymi kropkami widocznymi na zdjęciu.

gorset restyle corsets uk
Zdjęcie ,,metki” – to chyba wyjaśnia wszystkie niedoskonałości.

 

I póki co gorset prezentuje się dość nieźle jak na tą cenę, ale jestem zawiedziona tym, że nie robi absolutnie żadnej tali, jedynie spłaszcza brzuch a szkoda, ponieważ materiał z jakiego zrobionego jest gorset trafia w mój gust.

Czas na zdjęcia jak gorset prezentuje się na ciele:

gorset restyle

Tak prezentuje się przód (tak, z tyłu piękna flaga z Alchemy Gothic <3)

gorset restyle

tył (dodam, że wiązanie było takie jak dostałam od poprzedniej właścicielki, ale z czego mówił mi mój dość niedoświadczony w wiązaniu gorsetów narzeczony, sznurek nieco się ślizgał, a najgorszy problem był z panelem, który ciągle się marszczył)

Spójrzmy w takim razie na talie (jej redukcje, albo raczej jej brak):

gorset restyle talia

zgodnie z pomiarami: 67 cm – czyli dokładnie tyle ile mam więc „efekt” zerowy.

Pokaże Wam jeszcze jedno zdjęcie, bo jak widzicie, gorset nieco się marszczy:

gorset restyle bok

Wszystko możecie wywnioskować ze zdjęć, jednak warto to jakoś podsumować:

+ ładna, nieco grubawa tkanina

+ dobrze wbite oczka

+ ładnie spłaszcza brzuch

– żadna redukcja talii (przynajmniej w moim przypadku, jeżeli ktoś ma ten sam gorset i ma jakąś redukcje z chęcią zobaczę efekt)

– plastikowe fiszbiny, które mogą się połamać

– panel boczny nieestetycznie się marszczy

– marszy się po bokach

Ostatecznie, za jego cenę kupiłabym go (co zrobiłam :) ) za samą tkaninę i bardzo ubolewam nad tym, że nie jest bardziej wyprofilowany. Jednak jeżeli komuś zależy na większej talii a nie tylko na ładnie wyglądającym ubranku nie będzie zadowolony.

Wpis wyszukano przy pomocy zapytań: