Mademoiselle Mana blog

Ufff…nasz wybór został dokonany, musiałyśmy sobie dać trochę czasu żeby wszystko przemyśleć, niezłej roboty narobiły nam wszystkie Uczestniczki…ale nagrody są tylko trzy, dlatego musiałyśmy coś wybrać: zapraszam na ogłoszenie wyników !

Po długich rozmowach – do których były co najmniej trzy podejścia zdecydowałyśmy się…nagrodzić…:)
(kolejność przypadkowa)

1. Justyna Dizzy Sikora <3

„Bajka” o wymarzonym Halloween

Słońce za horyzont się wstydliwie chowa,
Na ciemnym niebie pojawia się Księżyca głowa.
Lecz cóż to? O rany! To nie Księżyc lecz dynia!
Cóż w te Halloween się na niebie wyczynia?

Rozglądam się wokół z czystą fascynacją,
Zachwycona dzisiejszych gwiazd kondygnacją.
Nagle, świecidełka zamieniają się w cukierki
I do mojej torebki z kosmosu sypią się eklerki.

Och! Jak pięknie i barwnie zrobiło się na świecie!
Słodkości wokół mnie rosną, jak latem kwiecie.
Uśmiecham się szeroko i tańczę z radości –
Wtedy ukradkiem zauważam rozrzucone kości.

Zatrzymuję się nagle, bo szczątki powstają,
W wysokiego Szkieleta* się zamieniają.
Trzęsę się ze strachu lecz nie mam powodu żadnego,
Bo kościotrup wygląda na bardzo sympatycznego.

Nagle jakiś cień pojawia się u mej prawicy,
Ze strachu dostaję znów trzęsawicy.
Obracam się powoli i – Och! To Drakula!
W Halloween po mojej mieścinie hula.

Wymieniamy ze sobą uprzejme spojrzenia,
Być może to miłość od pierwszego wejrzenia?
Lecz co to? Coś o nogę mi się ociera,
To Czarny Kot taką presję na mnie wywiera.

– Co jest kocie? – pytam go cichutko,
A on odpowiada mi równie „cieplutko”:
– Głupiaś ty, dziewucho? Hipnozie się poddajesz?
Przez taką miłość dawcą krwi niebawem zostaniesz!

„Rozgryziony” wampir znika bez śladu,
Pewnie urażony tym, że nie dostanie obiadu.
Wzruszam ramionami i biorę Szkieleta* pod kość,
Nawet jeśli cherlawy, to zacny z niego gość.

I razem oglądamy cukierkowe niebiosa,
A Czarny Kot obok nas zapala spokojnie papierosa,
Zapewne niebawem upali sobie nosa kawał –
Lecz kto w Halloween będzie kotu rady dawał?

*użyłam naumyślnie niepoprawnej formy, aby podkreślić „męskość” tej postaci ;D

2. Greta Mavis Śmietana <3

Wymarzone Halloween , cóż to Halloween przeżyte niczym Sabat czarownic. Marzy mi się by na szczycie góry ,w środku kamiennego kręgu rozpalić wielkie ognisko . Przebrać się w iście wiedźmowe i klimatyczne stroje ,kreatywni mogą przywdziać własnoręcznie robione maski. I tak przygotowani jako grupa przyjaciół i braterskich dusz świętować zejście duchów przodków na ziemię. Chcę tańcząc wokół ognia napawać się ciepłem i hukiem ogniska, tętentem ludzkich stóp , krzykiem i śpiewem, by zjednoczyć się z samą sobą i dać upust radości i energii , albowiem to „Noc Czarów”. Noc w której każdy powiew wiatru,szmer i świst jest elektryzujący.
Noc w której każdy cień daje uczucie siły i jednocześnie pochłania zmysły ,a każdy promień światła wypełnia i rozświetla umysł.
Później, gdy już wszystkie symboliczne ceremonie zostaną odprawione książkowo , bądź też z pomocą sztuki improwizacji ;) . Chcę udać się grupą do wielkiej drewnianej chaty w pobliskim lesie i przy kominku z grzańcem w dłoni do białego rana opowiadać sobie straszne historie bądź te z życia wzięte . Kto chce, może odbyć nawet kurs latania na miotle jak po paru głębszych nabałagani ;) .
Podsumowując, chciałabym by nastrój tej nocy był przesycony magią , by zmuszał do refleksji ale też dawał uczucie upojenia i mentalnego spełnienia. Dodając energii na długi czas :>.
3. Anna Kaszek <3
Wymarzone Halloween –> w gronie przyjaciół, w innym świecie, w epoce wiktoriańskiej, pełnia księżyca, mroczny las, dorożka z konnym zaprzęgiem. Ubrana w przepiękną fioletowo-czarną suknię z epoki podążam na bal. Po drodze dorożkę zatrzymuje nieznajomy, niezwykle czarujący młodzieniec, którego łaskawie zapraszam do pojazdu, po czym ruszamy dalej.

Mężczyzna raczy mnie mrożącymi krew w żyłach opowieściami, a że idzie mu to znakomicie, raz po raz odczuwam ciarki. Gdzieś w oddali odzywa się wycie wilka, na co nieznajomy nieznacznie się krzywi. Zapytany o to, tylko tajemniczo się uśmiecha, co mrozi krew w żyłach o wiele bardziej niż jego opowieści. „Zgadnij, kim jestem, panienko Anno” odzywa się niezwykle aksamitnym głosem. Ale.. przecież nie zdradzałam mu swego imienia..
Budzę się nad ranem, ale nadal mam dziwne uczucie, że ktoś mnie obserwuje. Czy to aby na pewno był sen? mara? Marzenie? Wyobraźnia?
A może my w innym wcieleniu? Kto wie.

Jednocześnie dziękuje wszystkim za wzięcie udziału w konkursie, i mam nadzieje, że to nie Wasz ostatni konkurs z Black Garden :)

A wybrane Dziewczyny proszę  o jak najszybszy kontakt ze mną na maila : mana@czerwony-mlyn.pl w celu podania danych do wysyłki.

Gratuluje !